Piractwo fonograficzne:


  Problematyka piractwa fonograficznego związana jest z naruszaniem Ustawy o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych. Na podstawie ustawy można zdefiniować pojęcie piractwa fonograficznego:
PIRACTWO FONOGRAFICZNE TO KOPIOWANIE I ROZPOWSZECHNIANIE BEZ ZEZWOLENIA PRODUKTÓW FONOGRAFICZNYCH CHRONIONYCH PRAWEM AUTORSKIM.

Definicja ta oczywiście nie w pełni oddaje zakres popełnianych przestępstw.
Do najczęściej występujących form piractwa fonograficznego zalicza się:
> nielegalne powielanie i wprowadzanie do obrotu kaset fonograficznych, płyt CD lub DVD,
> przemyt pirackich płyt i wprowadzanie ich do obrotu,
> nielegalne nagrania z koncertu na żywo,
> nielegalne publiczne odtwarzanie utworów.

Wskazane formy piractwa mają odzwierciedlenie w przepisach cytowanej ustawy:
> Art. 116 - nielegalne rozpowszechnianie cudzych utworów bez upoważnienia lub wbrew jego warunkom;
> Art. 117 - nielegalne utrwalanie lub zwielokrotnianie cudzych utworów;
> Art. 118 - paserstwo utworu fonograficznego.

W świetle cytowanej ustawy nagminne jest obecnie rozpowszechnianie muzyki w różnego rodzaju obiektach prowadzących działalność gospodarczą takich jak sklepy, zakłady usługowe, dyskoteki. Muzyka odtwarzana w tych punktach ma na celu uprzyjemnienie przebywania klientowi, a co się z tym wiąże przyciągnięcie klienta do siebie. Wobec powyższego placówka, która publicznie odtwarza utwory muzyczne ma obowiązek uiszczać opłaty za wykorzystywanie utworów na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
Plagą jest obecnie nielegalne kopiowanie utworów muzycznych z Internetu w postaci plików mp3. Faktem jest że Ustawa o Prawie Autorskim zezwala na wykonanie bez zezwolenia twórcy jednej kopii już rozpowszechnionego nagrania w zakresie własnego użytku osobistego, który obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku osobistego (art. 23 ustawy). Kopiowanie utworów muzycznych z Internetu (poza przypadkami ściągania ich z oficjalnych witryn oferujących takie nagrania za odpłatnością), nie można w świetle tych przepisów uznać za dozwolony użytek osobisty z uwagi na fakt, iż osoba kopiująca nie zna źródła pochodzenia nagrań w Internecie, a popularni wykonawcy zrzeszeni w organizacjach chroniących ich prawa, nie umieszczają z reguły swoich nagrań w sieci. Wniosek jest taki, że jeżeli ktoś decyduje się na kopiowanie nagrań z nielegalnych źródeł może być posądzony, o co najmniej paserstwo.